Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, września 11, 2012

Black and white czyli polsko-ukraińska przyjaźń

Fot. Temawa
Zdj. Natalia Jurczak
Natalia Jurczak to moja serdeczna przyjaciółka z Ukrainy. Poznałyśmy się na WSIiZ w Rzeszowie. Gdy pierwszy raz ją zobaczyłam, wchodziła wtedy do sali gdzie miałyśmy zajęcia i od razu zwróciłam na nią uwagę. Usiadła blisko mnie. Nie pamiętam, która pierwsza z nas zaczęła rozmowę, ale jakoś tak się stało, że już w pierwszy dzień zaczęłyśmy wszędzie chodzić razem.

Ukrainka?
Pierwsza rzecz na którą zwróciłam uwagę to był jej bardzo łady kolor szminki, ułożenie włosów, ale przede wszystkim bijąca z niej otwartość i optymistyczne nastawienie, była uśmiechnięta praktycznie przez cały czas. Jeszcze jej język polski, trudno było zgadnąć że jest Ukrainką, wiele osób wogóle tego się nie  domyślało. Język polski opanowała bardzo dobrze i szybko, mówiła jednak bardzo charakterystycznie i to było bardzo miłe dla mojego ucha (czyżby również w ten sposób objawiał się mój sentyment do Ukrainy?).

poniedziałek, listopada 01, 2010

Wszystkich Świętych 2010

Mój dziadek Michał Warecki
Tym czasem mija ostatni weekend października. W tym roku groby bliskich postanowiliśmy odwiedzić w niedzielę, chociaż dzień Wszystkich Świętych tj. 1 listopada wypada dopiero w poniedziałek. Jest to czas refleksji oraz wspomnień z chwil razem przeżytych, jak również czas wspomnień mojej mamy oraz taty, wspomnień o moich dziadkach i pradziadkach oraz o mojej siostrze Irce. Groby rodziny ze strony taty są w Racławicach Śląskich i w Dąbrowie Tarnowskiej, natomiast ze strony mojej mamy w Częstochowie na Cmentarzu Kule.

sobota, grudnia 08, 2007

Wizyta w Ministerstwie i Zamek Królewski z Panem Zygmuntem

Fot. Temawa
Zamek Królewski w Warszawie
Tuż po godzinie wampirów
17 października 2007 r. ... no i zaczął się fantastyczny dzień. Zaczął się już o godz. 24.28 kiedy to wsiadłam do autobusu Krosno-Warszawa, stanęłam oczywiście na złym przystanku więc groziło mi, że zostanę w Dąbrowie T, ale kierowca zauważył jednak moje energiczne machanie i zabrał mnie do stolicy!