Hanka Lemańska i „Chichot losu”, książkę tą przeczytałam prawie rok temu, a skończyłam ją czytać dokładnie 7 kwietnia 2010 roku i od razu 8 kwietnia wystawiłam ją do oddania na podaj.net, zamówiono ją jeszcze w ten sam dzień.
Przeczytałam ją jednym tchem i jakoś tak po nocach. Byłam zaskoczona, gdy zobaczyłam zapowiedzi serialu, a jednocześnie zastanowiło mnie jak go nakręcili. W zeszłą sobotę oglądnęłam pierwszy odcinek i... trochę dodali, trochę zmienili, ale mniej-więcej chodzi o to samo. Moja wyobraźnia jednak inaczej malowała obrazy, były bardziej moje. Gdy oglądam film, żyję życiem bohatera, gdy czytam książkę, jego życie jest moim życiem.
