Z dłuższych niż weekendowe wyjazdy w roku 2011 zrezygnowałam, a przynajmniej tak mi się wydawało. Długo też zastanawiałam się, gdyż w kwietniu miałam inne plany (mam nadzieję, że Adam mi to wybaczy, Krzysiek również), ale koniec końców w maju jadę do Norwegii. Wylot 19 maja, w piątek i powrót 25 maja, w środę, koszt biletu 65zł, limit na bagaż 10kg, ale dam radę ;) Jedziemy w 5 osób. Najpierw do Katowic samochodem, gdzie będzie na nas cierpliwie czekał, do czasu powrotu, na parkingu przy lotnisku, koszt to ok. 45zł za te 5 dni postoju, następnie odlot z Katowic do Norwegii. Natomiast już na miejscu wyruszamy prywatnym samochodem Pawła w dalszą drogę. Nasz norweski start będzie na lotnisku Sandefjord Lufthavn Torp (TRF). Noclegi w namiotach, tak jak lubię :D
Pokaż Maps of Temawa.eu na większej mapie
W Norwegii jeszcze nie byłam, ciągną mnie zdecydowanie kraje na wschód od Polski i w stronę Bałkanów, ale Norwegii też jestem ciekawa. Czy zobaczę coś, co powali mnie na kolana? Coś co sprawi, że znowu się zakocham? Tak jak w Ukrainie i Rumuni? To się okaże, ale wiem jedno ekipę będziemy mieć zgraną, choć jeszcze wszystkich nie znam, ale Pati jest gwarancją tego, czekam z niecierpliwością. Cały czas myślę też o moim Piotrku (dla ścisłości bratańcu), że znowu nie wezmę go ze sobą :( jedyny minusik jaki znalazłam.
Najdziwniejsze jest w tym wszystkim to, że zastanowiłam się również, czy... nie będę tęsknić za moim działem ubezpieczeń, także rozliczeń no i Piotrkiem-sekretarzem. Natomiast Nati chętnie zabrałabym ze sobą do Norwegii :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz